Aktualności


No i w końcu nadeszły… wakacje. W tym roku nietypowo, bo razem z długim weekendem, ale cóż nie będziemy narzekać. My kończymy robić ostatnie przygotowania w pokojach, kuchnia przygotowuje pachnący obiad, a goście powoli się zjeżdżają. Z tymi, którzy przyjechali wcześniej udało się nam zrobić kilka naprawdę fajnych i ciekawych konnych wyjazdów w teren. Przy okazji zrobiliśmy kilka zdjęć otaczającej nas przyrody. W około jest po prostu pięknie.

Po zimnym i mokrym maju w końcu do Lipowca zawitało ciepło. Łąki wystrzeliły zielenią i kwiatem, a ptaki radośnie śpiewają. Wszędzie dookoła natura cieszy się słońcem. Pośród  tego piękna są nasi goście, nasze konie i oczywiście my. 

Tegoroczny maj nie zachęca jakoś specjalnie do wędrowania bezdrożami Beskidu Niskiego i Bieszczadów - ani pieszo, ani rowerem, ani nawet konno. Jest zimno, mokro, pochmurnie i tak trochę nawet jesiennie. Ale my się nie poddajemy.

Podczas, gdy wielu miejscach z Polsce wiosna już na dobre zagościła, u nas pojawiała się, ale z pewną nieśmiałością. Krajobraz wokół jeszcze jesienny, ale tu i ówdzie można znaleźć oznaki nadchodzącej zmiany pór roku.

W pewną styczniową środę pojawił się w naszej stajni nowy koń - Barman. Jest to piętnastoletni wałach rasy małopolskiej. Bardzo lubi towarzystwo ludzi i innych koni.

Chyba od kilku dobrych lat Bieszczady i Beskid Niski nie były aż tak bardzo przysypane śniegiem. Białego puchu nie brakuje także w Lipowcu. Powiedziałbym nawet, że jest go więcej niż w okolicy. Taka aura pozwala na ubranie rakiet śnieżnych i zimowe wędrówki po górach. Oczywiście nie jest to tak łatwe jak letnie spacery po górach i trzeba się do takiej wyprawy dobrze przygotować.

Gdzie nas znaleźć?



Ostoja w Lipowcu
Gospodarstwo Agroturystyczne

Lipowiec 2
38-485 Jaśliska
+48 512 123 915
+48 501 739 249
kusniej@wp.pl